Pozdrawiam Victor Borsuk
Victor Borsuk
Kitepark – Kitesafari 14/10/2011
Po tygodniu procampu wyruszyłem ze szkółką Kitepark na kitesafari po morzu czerwonym. Przyjechaliśmy do portu 16 września pod wieczór i musieliśmy poczekać z wypłynięciem do następnego ranka.
Po tygodniu procampu wyruszyłem ze szkółką Kitepark na kitesafari po morzu czerwonym. Przyjechaliśmy do portu 16 września pod wieczór i musieliśmy poczekać z wypłynięciem do następnego ranka. Na szczęście delikatne kołysanie obudziło mnie ok. godziny 9, kiedy byliśmy już prawie na miejscu. Moim oczom ukazała się wyspa z piasku na samym środku morza Czerwonego, z błękitną wodą i śliczną rafą prostopadle do wyspy. Widok był przepiękny, także po zjedzeniu pysznego śniadanka ruszyliśmy na wodę zobaczyć jak wygląda konfrontacja raju z rzeczywistością. Niestety na początku wyjazdu nie było tak dużo wiatru, ale sprytnie zabrane duże kity pozwalały na wiele uciechy na wodzie. Ja miałem szansę przetestować nowe kity Naisha, tzn. Parki i okazało się, że są cudowne, także będę korzystał z całego nowego setu Parków i cisnął do granic możliwości. Oczywiście udało mi się posadzić parę niesamowitych tricków, z których jestem bardzo dumny, ale również udało mi się przeprowadzić małe warsztaty. Okazało się, że grupa bardzo szybko się uczy i zaledwie po jednym dniu wykładów wszyscy zaczęli robić backrolle (tzn. obroty o 360 stopni z nogami nad głową). Poza codziennymi sesjami na wodzie, ucztowaliśmy jedząc kurczaka i ryby, a wieczorem skacząc z dachu łodzi mieszczącej 35 osób. Wyjazd szybciutko się skończył, poznałem wiele super osób, każdy miał swoją unikatową historię i cieszę się, że znalazłem się na tym wyjeździe. Nie mogę doczekać się już przyszłego kitesafari i kolejnego wyjazdu z Kiteparkiem. Poza tym wysyłam Wam parę super, ekstra zdjęć zrobionych przez Piotrka Szewlakow.
Pozdrawiam Victor Borsuk
Pozdrawiam Victor Borsuk